Media Today
9/20/2026 - muzyczna wersja problemów z paliwem według Wirtualnej Polski
https://wiadomosci.wp.pl/s/tomasz-skowronek/paliwo-drozeje-ludzie-wychodza-na-ulice-wojna-uderza-w-portfele-7331074504964352a
Fuel - V2
_______________________________________________
9/21/2026 - moje lineryki a= z 1981 roku
Moje limeryki z 1891 roku muzycznie - tłumaczenie i wykonanie AI
At Midnight in Brodnica
V1 V2
O północy
raz w Brodnicy
Wypchnął żonę
mąż z łożnicy,
Bo gdy
fikać miał zamiary
Rzecz się
stała nie do wiary,
Zagryzł
kota szczur w piwnicy.
Gruchał Józek
z Anką w Wielkiej Lipie,
Mówił do
niej o dowcipie
Jaki
bedzie miała Anka
Gdy pokaże
mu kolanka,
No i
teraz ona chlipie.
W wielce
starym Biskupinie
Udowadniał
Jaś dziewczynie,
Że jej
bardzo piękne ciało
Znane
jest mu wciąż za mało,
No i
udowodnił jej to czynnie.
Bigos
dawali za darmo w Rembertowie
Więc
ludzi było nieprzebrane mrowie,
Wszyscy świętowali,
jedli i pili
Aż co do
jednego solidnie utyli,
Niestety,
nikomu nie wyszło to na zdrowie.
Co się
działo w Koszalinie
Kiedy
siedział chłop na line!?
Wszyscy gęby
rozdziawiali
Lecz, że
spadnie się nie bali,
Bo ze
soba miał dwie świnie.
W konwoju
z Murmańska
Płynęła
krowa bezpańska,
Ryczała pół
drogi,
Że lubi
pierogi,
Bo to była
krowa z Gdańska.
Raz trzej
gangsterzy z Chicago
Upili się
kawą Marago,
Wówczas
zamiar powzięli taki
Aby
szeryfa wsadzić do paki,
Lecz on
poczęstował ich malagą.
Raz trzej
gangsterzy z Chicago
Upili się
kawą Marago,
Wówczas
zamiar powzięli taki
Aby
szeryfa wsadzić do paki,
Lecz on
poczęstował ich malagą.
Pewien młodzieniec
z Pasłęku
Co miał
tatuaż na reku,
Smalił
cholewki
Do panny
Ewki,
Choć ona zupełnie
nie miała wdzięku.
Głupia Julka z Byczej Woli
Wrzeszczała, że ją cycek boli,
W rodzinie wszyscy lamentowali
Gdyż o Julkę okropnie się bali,
W końcu pomógł jej środek do uśmiercania moli.
Kulawa
Julka z Byczej Woli|
Wrzeszczała,
że ją cycek boli,
W
rodzinie wszyscy lamentowali
Aspirynę
i laxigen podawali,
A pomógł
dopiero środek do uśmiercania moli.
Jak Polak
z Polakiem
Rozmawiał
tluścioch z cherlakiem,
Pierwszy
płacze, że już spuchł od tej biedy
Drugi
chlipie, że jeść nie miał kiedy,
Na koniec
posilili się flakiem.
W pralni
na Mokotowie
Prano łajno
krowie,
Używano do
tego “Cypiska”
Jako, że
cena jego była niska,
A ludzi w
bielizną czekało mrowie
Komentarze
Prześlij komentarz